Order umiechu

Maria Łopatkowa nie żyje


Maria Łopatkowa nie żyje

- W powojennej Polsce nikt nie zrobił więcej dla ochrony praw dzieci niż dr Maria Łopatkowa. Często dyskutowaliśmy w jej niewielkim mieszkaniu, pięknie się spieraliśmy na wiele pedagogicznych tematów. Dzieci zawsze były dla niej najważniejsze – wspomina zmarłą (25 grudnia br.) Kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu i Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

 

Uroczystości pogrzebowe Pani dr Marii Łopatkowej będą miały miejsce 11 stycznia 2016 roku od godz. 13.00 na Cmentarzu Powązki Wojskowe w Warszawie.

 

- Znałem Ją całe dorosłe życie. Wydawało mi się, że od zawsze. To Ona zaszczepiła mi zainteresowanie prawami dziecka. Studiowałem Jej pedagogikę serca, podziwiałem Jej niezłomność w walce o prawa najmłodszych. Nazywaliśmy Ją Korczakiem w spódnicy. Lubiła to. Spieraliśmy się niekiedy, dyskutowaliśmy - Pani Maria prowokowała. Jednak jedno mogę przyznać - bardzo szanowałem Jej determinację. Podziwiałem Jej umiejętność rozumienia spraw dziecięcych. O sprawy dzieci walczyła, jak lwica. Zawsze mi tym imponowała. To Ona wymyśliła i rozpoczęła walkę o powołanie w Polsce instytucji Rzecznika Praw Dziecka. Dzięki jej wrażliwości i woli walki o prawa dziecka powstał  w 1978 roku domu matki i dziecka dla więźniarek z małymi dziećmi w Krzywańcu. Była pomysłodawczynią wielkich i ważnych akcji profilaktycznych, m.in.  wychować bez bicia, otwarte drzwi do szpitali dziecięcych, do przedszkola bez płaczu. Na wniosek dzieci została Kawalerem Orderu Uśmiechu. Miałem zaszczyt i przyjemność wręczać w Sejmie RP Jej to odznaczenie. Wzruszona mówiła wówczas: "To dla mnie ważniejsze niż Nobel. Tu nie ma polityki, tu jest serce". Kiedy decyzją Prezydenta RP ustanowiono Odznakę za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka INFANTIS DIGNITATIS DEFENSORI postanowiłem Jej przyznać tą z nr 1. Nie miałem żadnych wątpliwości, że tylko dr Maria Łopatkowa powinna otwierać listę kolejnych szlachetnych laureatów tego nowego a jakże pięknego (z wizerunkiem Starego Doktora) odznaczenia. Nie zapomnę Jej słów: "Marek, idź i walcz. Pamiętaj, jesteśmy po tej najlepszej stronie. Po stronie dzieci...".  – wspomina Marię Łopatkową Marek Michalak.